W piątkowy wieczór (13 kwietnia) odbył się wyjątkowy zestaw koncertowy – zespół CETI i COCHISE. Grzegorz Kupczyk ex Turbo i aktor Paweł Małaszyński  pod skrzydłami Metal Mind Productions zagrali wspólny koncert w łódzkim klubie New York. Gościnnie jako suport zagrał śląski zespół EVENT URIZEN.

Grupa CETI została  założona pod koniec 1989 roku  przez byłego wokalistę zespołu Turbo, Grzegorza Kupczyka oraz Marie „Marihuane” Wietrzykowską. W prawie 30-letniej karierze zespołu są 22 pozycje płytowe, z czego 10 to albumy studyjne. Usłyszeliśmy przegląd muzyczny z płyt CETI oraz kultowe utwory lat 80 Turbo , nie obyło się też bez piosenek z najnowszego albumu  „Snakes of Eden”. Wśród najciekawszych wydarzeń, w których uczestniczył CETI, jest koncert z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Kaliskiej, a z ostatnich, udział w produkcji DIO RETURNS, Metalmanii, oraz gościnnie przed Deep Purple.

Skład: Grzegorz Kupczyk- wokal, Tommy Targosh- bas, Bart Sadura- gitara,Maria Wietrzykowska- klawisze i Marcin Krystek- perkusja.

Natomiast COCHISE to białostocki zespół grający muzykę, będącą oryginalnym połączeniem rocka i grungu. Od powstała w 2004 roku zespół zagrał mnóstwo koncertów oraz nagrał pięć studyjnych albumów : Still Alive (2010), Back to Beginning (2012),118 (2014),The Sun Also Rises For Unicorns (2015) i najnowszy Swans & Lions z tego roku.

Cochise zagrał na paru festiwalach między innymi: Seven Festival, Świebodzice Rock Festival, Cieszanów Rock Festiwal, Impact Festival. Kilkukrotnie koncertowali za granicą (w Niemczech, Belgii i Anglii), w 2016 roku zagrał na dużej scenie Przystanku Woodstock.

Skład zespołu: Paweł Małaszyński- wokal, Wojtek Napora- gitara, Radek Jasiński- bas, Adam ARGON Galewski- perkusja.

 Dobrze wypadł też grający  gościnnie Event Urizen który zaprezentował swą pierwszą płytę zatytułowaną Revolution , która stylowo nawiązyje do klasycznego, sprawdzonego i lubianego New Wave of British Heavy Metal.

CETI i COCHISE zagrały bardzo dobrze , atmosfera w klubie była gorąca , a publiczność doskonale się bawiła, także oba zespoły musiały grać bisy. Koncert zakończył się późno w nocy.

PODZIEL SIĘ